Co z tą zimą? Odpowiada profesor PG
Utrzymująca się w Trójmieście pokrywa śnieżna, mróz trwający kilka dni i warunki sprzyjające typowo zimowym aktywnościom mogą dziś sprawiać wrażenie czegoś wyjątkowego. Przez ostatnie lata mieszkańcy wybrzeża przyzwyczaili się bowiem do zim coraz częściej „jesiennych” w charakterze z dominacją deszczu, dodatnich temperatur i krótkotrwałych epizodów śnieżnych. Nic dziwnego, że obecna sytuacja rodzi pytanie: czy to zapowiedź powrotu zim sprzed lat, czy tylko chwilowe odstępstwo od nowej normy? Temat ten przybliża prof. Mariusz Figurski z Wydziału Inżynierii Lądowej i Środowiska, zastępca dyrektora ds. naukowych Instytutu Łączności – Państwowego Instytutu Badawczego.
Odpowiedź jest złożona, ale kluczowe jest jedno: taka zima nie przeczy zmianom klimatu, ona się w nie wpisuje. Rok 2025 należał do najcieplejszych w historii pomiarów instrumentalnych w skali globalnej, a długoterminowy trend wzrostu temperatur jest jednoznaczny. Ocieplający się klimat nie oznacza jednak zaniku zimy, lecz wzrost zmienności i częstsze występowanie kontrastowych i ekstremalnych epizodów pogodowych.
W tym kontekście obecna sytuacja nad Bałtykiem jest efektem zaburzeń cyrkulacji atmosferycznej, falowania prądu strumieniowego i okresowego osłabienia wiru polarnego. Gdy ten „atmosferyczny strażnik zimna” traci swoją zwartą strukturę, chłodne masy powietrza mogą spływać daleko na południe, przynosząc mróz i śnieg również tam, gdzie w ostatnich latach bywały one rzadkością. Paradoksalnie, badania wskazują, że ocieplenie Arktyki może sprzyjać takim zaburzeniom, zwiększając prawdopodobieństwo zimowych epizodów o ostrym, ale krótkotrwałym charakterze.
Prognozy zapowiadające utrzymanie się ujemnych temperatur do połowy stycznia są wiarygodne w sensie ogólnego trendu, choć jak zawsze zimą wrażliwe na detale. Jedna zmiana trajektorii niżów znad Atlantyku może szybko przynieść odwilż. To właśnie ta niestabilność jest dziś jednym z najbardziej charakterystycznych elementów zim w zmieniającym się klimacie.
Warto też spojrzeć na śnieg przez pryzmat coraz częściej występujących susz. Obecna pokrywa śnieżna ma znaczenie pozytywne, działa jak naturalny magazyn wody, który podczas roztopów zasila glebę i wody gruntowe skuteczniej niż zimowe opady deszczu. Nie jest to jednak rozwiązanie problemu deficytu wody. Aby realnie poprawić bilans hydrologiczny, potrzebne są regularne zimy z dłużej utrzymującym się śniegiem, a nie pojedyncze epizody.
Dzisiejsza zima w Trójmieście nie jest więc sygnałem odwrócenia trendu klimatycznego. Jest raczej krótkim przypomnieniem, że w cieplejszym świecie zima nie znika, ale staje się bardziej nieregularna, kontrastowa i trudniejsza do przewidzenia. I właśnie ta nieprzewidywalność będzie jednym z największych wyzwań klimatycznych kolejnych dekad.
[Prognozy przygotowane w CI TASK i dostępne pod adresem www.meteopg.pl. Szczegóły dotyczące serwisu prognoz meteorologicznych dostępne w artykule: Z METOPG już nie zmokniesz. Wiarygodna lokalna prognoza pogody]
Kontakt do eksperta: prof. Mariusz Figurski, Wydział Inżynierii Lądowej i Środowiska Politechniki Gdańskiej, zastępca dyrektora ds. naukowych Instytutu Łączności – Państwowego Instytutu Badawczego.
tel. +48 502 571 089
fot. Dawid Linkowski